Centrum Stomatologiczno-Implantologiczne dr. Krzysztofa Awiłły w Warszawie to gabinet, który sprzedaje się sprzętem i ludźmi. Tomograf, skaner wewnątrzustny, nawigacja dynamiczna do implantów, własna pracownia protetyczna – każde z tych urządzeń jest argumentem, tylko że argumentem trudnym do pokazania w jednym akapicie na stronie głównej.
Zrobiliśmy dla nich cztery rzeczy po kolei: rozbudowany portal, sesję zdjęciową, materiały wideo i kampanię Google Ads. Ten wpis jest też o tym, dlaczego kampanię po kilku miesiącach oddaliśmy dalej.
Wyzwanie
- Oferta stomatologiczna dzieli się na specjalizacje, a każda z nich na zabiegi. Płaskie menu z sześcioma pozycjami tego nie obsłuży.
- Wyposażenie jest realnym wyróżnikiem gabinetu, ale nazwy urządzeń nic nie mówią pacjentowi, dopóki ktoś nie wyjaśni, co dają.
- Zdjęcia z banków zdjęć w medycynie widać z daleka i działają odwrotnie do zamierzenia.
- Pacjent szukający implantu w Warszawie porównuje kilka gabinetów w jednym wieczorze.
Zakres
Portal
- 46 stron i 29 wpisów
- oferta w trzech poziomach
- cennik i umawianie wizyt
Sesja zdjęciowa
- jeden dzień w Warszawie
- 177 kadrów z gabinetu
- 93 portrety zespołu
Wideo
- sekwencja 4K na stronę główną
- film promocyjny z napisami
- pięć rolek do social mediów
Google Ads
- kampania na usługi
- prowadzenie do listopada 2025
- przekazanie dalej
Jak to zrobiliśmy
Drzewo oferty zamiast płaskiego menu
Oferta ma trzy poziomy. Na pierwszym cztery obszary: stomatologia, implantologia, higienizacja i znieczulenia. Pod stomatologią sześć podstron – ortodoncja, endodoncja, chirurgia, radiologia, stomatologia estetyczna i dziecięca. Pod implantologią implantoprotetyka i protetyka. Do tego osobna strona pracowni protetycznej, bo to argument, którego większość gabinetów nie ma.
Razem szesnaście adresów samej oferty. Każdy odpowiada na inne zapytanie w wyszukiwarce, co ma znaczenie, kiedy w grę wchodzi kampania.
Czternaście urządzeń, czternaście podstron
Wyposażenie dostało własną sekcję i po jednej stronie na urządzenie: tomograf Axeos 3D, skaner Primescan, skaner i wycinarka Cerec, nawigacja dynamiczna Navident, znieczulenia The Wand, rentgeny cyfrowe Heliodent, kamery wewnątrzustne, autoklawy, wyciąg stomatologiczny, urządzenie do fotofunkcjonalizacji, sterylizacja powietrza, unity A-dec i sprzęt do higienizacji.
To nie jest katalog dla dostawcy sprzętu. Każda z tych stron tłumaczy, co urządzenie zmienia dla pacjenta – ile trwa badanie, czy trzeba pobierać wycisk, czy koronę da się zrobić na miejscu.



Cztery miesiące budowy, jeden dzień zdjęć
Portal powstawał od listopada 2024 do marca 2025, od zera. Sesja odbyła się 8 marca 2025, czyli na końcu tej pracy, a nie na początku. To nie przypadek: wiedzieliśmy już, ile podstron trzeba zapełnić i czego każda z nich potrzebuje, więc jeden dzień zdjęciowy wystarczył na komplet materiału.
Wyszło z niego 270 kadrów w dwóch pakietach: 177 zdjęć z gabinetów, zabiegów i sprzętu oraz 93 portrety zespołu. Portrety z tej sesji stoją dziś na siedmiu podstronach zespołu, po jednym na osobę.



Wideo
Z tego samego dnia zdjęciowego powstały dwa różne materiały. Pierwszy to sekwencja w 4K na stronę główną: bez lektora i bez wypowiedzi, ma pracować jako tło, które nie zabiera uwagi tekstowi. Drugi to film promocyjny z napisami, w którym mówi dr Awiłło i w którym widać kolejne zabiegi.
Sekwencja, która chodzi w tle na stronie głównej:
Pięć rolek i wersje pionowe
Do social mediów poszło pięć rolek z napisami plus pionowa wersja filmu promocyjnego. Część rolek ma po dwie wersje – z napisami i bez – bo ten sam materiał inaczej działa na Instagramie, a inaczej na stronie.
Kampania i moment, w którym ją oddaliśmy
Po uruchomieniu portalu prowadziliśmy dla gabinetu kampanię Google Ads. Miało to sens, dopóki kampania opierała się na materiale, który sami zrobiliśmy – zdjęcia i wideo trzeba było dobierać do grup reklam, a strony docelowe pisać tak, żeby zgadzały się z zapytaniem.
W listopadzie 2025 przekazaliśmy kampanię zaprzyjaźnionej agencji reklamowej. Powód był prosty: zostało w niej mało produkcji foto i wideo, a samo kupowanie mediów robią lepiej ludzie, którzy robią tylko to. Klient został z kampanią, my zostaliśmy przy tym, w czym jesteśmy potrzebni.
Bierzemy kampanie tam, gdzie stoi za nimi produkcja. Kiedy zostaje samo prowadzenie budżetu reklamowego, oddajemy je dalej – i mówimy o tym klientowi wprost, zanim zacznie za to płacić.
Efekt
- Portal, w którym każda specjalizacja i każde urządzenie ma własny adres – łącznie 75 adresów z wpisami bloga.
- Komplet zdjęć z jednego dnia, wystarczający na całą strukturę strony, bez zdjęć z banku.
- Sekwencja 4K na stronie głównej, film promocyjny z napisami i pięć rolek – wszystko z jednego dnia zdjęciowego.
- Kampania oddana w ręce agencji, która się w tym specjalizuje, zamiast prowadzonej z przyzwyczajenia.
Co z tego wynika dla gabinetu medycznego
Strona gabinetu sprzedaje dwie rzeczy: konkretne zabiegi i zaufanie do ludzi, którzy je wykonują. Pierwsze wymaga struktury – tylu adresów, ile jest realnych powodów, dla których ktoś szuka pomocy. Drugie wymaga zdjęć własnych, robionych w tych gabinetach, z tym zespołem.
Jedno bez drugiego nie działa. Rozbudowana strona ze zdjęciami z banku wygląda jak każda inna, a dobre zdjęcia na stronie z trzema zakładkami nie mają gdzie pracować.
Zdjęcia z sesji i materiały wideo powstały na zlecenie Centrum Stomatologiczno-Implantologicznego dr. Krzysztofa Awiłły. W tym wpisie nie publikujemy kadrów z zabiegów, na których widać pacjentów.


rolka 1
rolka 2
rolka 3
rolka 4
rolka 5