W briefie „ujęcie z drona” zajmuje pół linijki. W harmonogramie zajmuje kilka tygodni, bo za tym półwierszem stoi rejestracja, certyfikat, polisa, zgłoszenie lotu i czasem zezwolenie urzędu. Poniżej wszystko, co trzeba mieć albo załatwić, zanim dron w ogóle wystartuje – i jeden przypadek, w którym przepisy milczą, a robota jest przez to trudniejsza, nie łatwiejsza.
To jest doświadczenie operatora, nie porada prawna. Stan na wrzesień 2026 – przepisy dronowe zmieniają się co kilka miesięcy.
Najpierw kategoria lotu, bo z niej wynika reszta
Loty dzielą się na kategorie i to kategoria przesądza, jak blisko ludzi wolno lecieć. W kategorii otwartej (do 120 metrów, w zasięgu wzroku, drony do 25 kg) są trzy podkategorie:
- A1 – drony klasy C0 (poniżej 250 g) i C1 (poniżej 900 g). Wolno lecieć nad pojedynczymi osobami, ale nigdy nad zgromadzeniem. Wystarczy szkolenie i bezpłatny test online.
- A2 – klasa C2, do 4 kg. Minimum 30 metrów w poziomie od osób postronnych albo 5 metrów przy aktywnym trybie niskiej prędkości. Wymaga dodatkowego egzaminu teoretycznego u podmiotu wyznaczonego przez Prezesa ULC.
- A3 – klasy C3 i C4, do 25 kg. Minimum 150 metrów od terenów mieszkaniowych, użytkowych, przemysłowych i rekreacyjnych. Czyli w praktyce: poza miastem.
Powyżej tego jest kategoria szczególna – scenariusze standardowe STS-01 i STS-02 albo zezwolenie wydawane po ocenie ryzyka. Tam zaczynają się terminy liczone w tygodniach i opłata za rozpatrzenie wniosku w wysokości 518 zł.
Kompetencje pilota są ważne pięć lat. Warto o to zapytać wykonawcę – certyfikat sprzed sześciu lat jest tyle wart, co jego brak.
Rejestracja operatora i numer na dronie
Operator rejestruje się bezpłatnie i dostaje unikalny numer, który trzeba nanieść na drona – czytelnie, trwale, tak żeby był widoczny przy kontroli. Przy bardzo małych maszynach dopuszczalne jest umieszczenie go w komorze baterii. Do tego drony klas C1, C2, C3, C5 i C6 muszą nadawać zdalną identyfikację: numer operatora, numer seryjny, pozycję, wysokość, prędkość i miejsce startu.
Obowiązkowe OC – to jest nowe i często pomijane
Od 13 listopada 2025 roku drony o masie startowej od 0,25 do 20 kilogramów mają obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Podstawa: art. 209 ust. 1a Prawa lotniczego i rozporządzenie Ministra Finansów z 24 października 2025 roku. Minimalna suma gwarancyjna to 50 000 SDR, czyli w przeliczeniu około 270 tysięcy złotych. Za brak polisy grozi grzywna do 4 000 zł.
Dwie rzeczy, które łatwo przeoczyć. Po pierwsze, polisa musi być wystawiona na operatora – na firmę z numerem w rejestrze – a nie na konkretny egzemplarz sprzętu z numerem seryjnym. Po drugie, ubezpieczenie trzeba mieć najpóźniej dzień przed rozpoczęciem operacji, więc nie da się go dokupić w drodze na plan. Drony powyżej 20 kg ubezpiecza się na podstawie rozporządzenia unijnego 785/2004.
Zgłoszenie lotu i strefy
Od 24 stycznia 2025 roku każdy lot bezzałogowcem w polskiej przestrzeni podlega zgłoszeniu – także ten nad własną działką. Zgłoszenia idą przez system agencji żeglugi powietrznej; misje w kategorii szczególnej planuje się osobno.
Osobna sprawa to strefy geograficzne: zakazane, ograniczone, informacyjne i techniczne. Przy strefach ograniczonych zgoda bywa prawdopodobna albo mało prawdopodobna – i to jest informacja, którą trzeba sprawdzić przed ustaleniem daty zdjęć, a nie po.
W strefie kontrolowanej lotniska obowiązują progi, poniżej których wystarcza samo zgłoszenie: między 1 a 6 kilometrem od lotniska – do 30 metrów wysokości i dron do 900 gramów, powyżej 6 kilometrów – do 100 metrów i dron do 25 kilogramów. Powyżej tych progów potrzebny jest plan w systemie i telefoniczna zgoda kontrolera, z telefonem dziesięć minut przed startem.
Nad ludźmi i nad zgromadzeniami
To jest granica, której nie przesuwa żadna zgoda zamawiającego. W kategorii otwartej lot nad zgromadzeniem osób jest zakazany we wszystkich podkategoriach. Zgromadzenia nie definiuje się liczbą uczestników, tylko tym, czy ludzie mogą się swobodnie oddalić. Urząd wymienia jako przykłady imprezy sportowe, kulturalne, religijne i polityczne, plaże i parki w słoneczny dzień, ulice handlowe w godzinach pracy oraz stoki narciarskie.
Praktyczny wniosek dla organizatora: jeżeli w zapytaniu jest „ujęcie z drona nad publicznością”, to albo zamówienie wymaga kategorii szczególnej i zezwolenia, na które czeka się tygodniami, albo trzeba przeprojektować ujęcie. Trzecia droga nie istnieje, a wykonawca, który mówi, że istnieje, właśnie powiedział o sobie wszystko.
Wnętrze budynku: przepisy milczą i właśnie dlatego jest trudniej
Urząd Lotnictwa Cywilnego odpowiada na to krótko: przepisy unijne nie regulują lotów wewnątrz budynków, a lot powinien odbyć się bezpiecznie oraz za wiedzą i zgodą zarządzającego obiektem. Brzmi jak ulga. W praktyce jest odwrotnie.
Na zewnątrz istnieje procedura, za którą można się schować: strefa, zgłoszenie, przepisowa odległość. W zamkniętej sali nie ma żadnej z tych rzeczy. Nie ma też sygnału GPS, więc dron nie utrzymuje pozycji sam – trzyma go pilot. Zostaje zgoda zarządcy obiektu, uzgodnienia z realizacją i odpowiedzialność, która w całości leży po stronie operatora. Warto dodać, że przepis o obowiązkowym OC mówi o szkodach powstałych w związku z wykonywanymi operacjami i nie wyłącza lotów w pomieszczeniach – więc polisę trzeba mieć tak samo.
W grudniu 2025 roku lataliśmy w sali koncertowej Filharmonii Podkarpackiej, przy ujęciach do klipu Pastorałki Województwa Podkarpackiego. To jest dokładnie ta klasa roboty: zamknięta przestrzeń, ludzie i instrumenty kilka metrów pod śmigłami, obiekt, którego nie da się „powtórzyć w innym terminie”, i zero przepisów, które podpowiedziałyby, jak to zrobić. Materiał można obejrzeć na kanale YouTube.
Jeżeli planujecie takie ujęcie, dwie rzeczy trzeba ustalić na samym początku: kto po stronie obiektu wydaje zgodę i kiedy sala jest pusta. Loty próbne z orkiestrą na scenie nie wchodzą w grę.
Ile czasu realnie zaplanować
- Lot w kategorii otwartej, poza strefami – zgłoszenie tego samego dnia, ale sprawdzenie stref dzień wcześniej.
- Lot w strefie ograniczonej albo w pobliżu lotniska – dni robocze, nie godziny. Datę zdjęć ustalamy po sprawdzeniu, czy zgoda jest w ogóle prawdopodobna.
- Zezwolenie w kategorii szczególnej – urząd ma miesiąc na rozpatrzenie kompletnego wniosku, przy operacjach skomplikowanych dwa miesiące.
- Lot wewnątrz obiektu – terminy nie wynikają z przepisów, tylko z kalendarza obiektu. To bywa najdłuższe oczekiwanie ze wszystkich.
Co bierzemy na siebie
Rejestrację, aktualny certyfikat pilota, polisę wystawioną na spółkę, weryfikację stref, wnioski do zarządzających terenem i zgłoszenie przed każdym wylotem. Zamawiający dostaje jedną osobę do kontaktu zamiast trzech procedur do ogarnięcia. Przy dokumentacji inwestycji obsługa jednego wniosku to 400 zł netto, a ujęcia z powietrza przy relacji z wydarzenia – 600 zł netto. Ceny netto, do kwot doliczamy VAT 23%.
Pełny zakres pracy z powietrza opisaliśmy na stronie dokumentacja inwestycji. Jeżeli zamawiacie w trybie zamówienia publicznego, warto zajrzeć też do tekstu o opisie przedmiotu zamówienia – jest tam osobny akapit o tym, jak zapisać ujęcia z drona, żeby dało się je wykonać w terminie.

